Z wolnością, jak z miłością.
Niby wiadomo, o co chodzi, a przecież każdy rozumie ją po swojemu.
Będę zbierać tutaj różne definicje, aby znaleźć zbiory wspólne i rozdzielne ;–).
Na początek chcę nawiązać do artykułu wykopanego w internecie (LINK: www.forumakad.pl/archiwum/98/11/artykuly/29-dwie.htm ). Artykuł sprzed dziesięciu lat, a nie zestarzał się ani trochę. Bo czy kwestia wolności może kiedykolwiek stać się nieaktualna?
To, co w nim zawarte (szczególnie definicja wolności w pozytywnym sensie), bardzo blisko oddaje moje pojmowanie wolności.
Mały fragment:
Pierwszą można nazwać koncepcją wolności negatywnej; Fromm mówi o niej “wolność – od”. Jej definicja akcentuje odrzucenie wszelkich więzów i ograniczeń. Podstawowe przeżycie tej wolności jest właśnie negatywne. Jest to przeżycie: “mogę nie” lub inaczej: “nie muszę”. Zwolennicy tego pojęcia wolności zauważyli, że człowiek w większości sytuacji swego życia może powiedzieć “nie” i zanegować przymus, odmówić jakiejś przymuszającej go instancji. Może się biernie lub czynnie uwolnić od obciążającej go konieczności. Jest w ten sposób wolny – od. Na mocy tej wolności dokonało się w historii wiele zmian na lepsze. (…)
Druga definicja i koncepcja są pozytywne. O wolności w tym rozumieniu mówi się: “wolność – do”. To pojęcie wolności bowiem zawiera w sobie nastawienie na jakąś wartość. Wolność w tym znaczeniu “najwłaściwiej unaocznia się każdemu człowiekowi w przeżyciu «mogę – nie muszę».(…) Między «mogę» a «nie muszę» kształtuje się bowiem ludzkie «chcę» – ono zaś stanowi zdynamizowanie właściwe woli” (K. Wojtyła: “Osoba i czyn”). (…)
Pierwszą można nazwać koncepcją wolności negatywnej; Fromm mówi o niej “wolność – od”. Jej definicja akcentuje odrzucenie wszelkich więzów i ograniczeń. Podstawowe przeżycie tej wolności jest właśnie negatywne. Jest to przeżycie: “mogę nie” lub inaczej: “nie muszę”. Zwolennicy tego pojęcia wolności zauważyli, że człowiek w większości sytuacji swego życia może powiedzieć “nie” i zanegować przymus, odmówić jakiejś przymuszającej go instancji. Może się biernie lub czynnie uwolnić od obciążającej go konieczności. Jest w ten sposób wolny – od. Na mocy tej wolności dokonało się w historii wiele zmian na lepsze. (…)
Druga definicja i koncepcja są pozytywne. O wolności w tym rozumieniu mówi się: “wolność – do”. To pojęcie wolności bowiem zawiera w sobie nastawienie na jakąś wartość. Wolność w tym znaczeniu “najwłaściwiej unaocznia się każdemu człowiekowi w przeżyciu «mogę – nie muszę».(…) Między «mogę» a «nie muszę» kształtuje się bowiem ludzkie «chcę» – ono zaś stanowi zdynamizowanie właściwe woli” (K. Wojtyła: “Osoba i czyn”). (…)
Pierwszą można nazwać koncepcją wolności negatywnej; Fromm mówi o niej “wolność – od”. Jej definicja akcentuje odrzucenie wszelkich więzów i ograniczeń. Podstawowe przeżycie tej wolności jest właśnie negatywne. Jest to przeżycie: “mogę nie” lub inaczej: “nie muszę”. Zwolennicy tego pojęcia wolności zauważyli, że człowiek w większości sytuacji swego życia może powiedzieć “nie” i zanegować przymus, odmówić jakiejś przymuszającej go instancji. Może się biernie lub czynnie uwolnić od obciążającej go konieczności. Jest w ten sposób wolny – od. Na mocy tej wolności dokonało się w historii wiele zmian na lepsze. (…)
Druga definicja i koncepcja są pozytywne. O wolności w tym rozumieniu mówi się: “wolność – do”. To pojęcie wolności bowiem zawiera w sobie nastawienie na jakąś wartość. Wolność w tym znaczeniu “najwłaściwiej unaocznia się każdemu człowiekowi w przeżyciu «mogę – nie muszę».(…) Między «mogę» a «nie muszę» kształtuje się bowiem ludzkie «chcę» – ono zaś stanowi zdynamizowanie właściwe woli” (K. Wojtyła: “Osoba i czyn”). (…)
Pierwszą można nazwać koncepcją wolności negatywnej; Fromm mówi o niej “wolność – od”. Jej definicja akcentuje odrzucenie wszelkich więzów i ograniczeń. Podstawowe przeżycie tej wolności jest właśnie negatywne. Jest to przeżycie: “mogę nie” lub inaczej: “nie muszę”. Zwolennicy tego pojęcia wolności zauważyli, że człowiek w większości sytuacji swego życia może powiedzieć “nie” i zanegować przymus, odmówić jakiejś przymuszającej go instancji. Może się biernie lub czynnie uwolnić od obciążającej go konieczności. Jest w ten sposób wolny – od. Na mocy tej wolności dokonało się w historii wiele zmian na lepsze. (…)
Druga definicja i koncepcja są pozytywne. O wolności w tym rozumieniu mówi się: “wolność – do”. To pojęcie wolności bowiem zawiera w sobie nastawienie na jakąś wartość. Wolność w tym znaczeniu “najwłaściwiej unaocznia się każdemu człowiekowi w przeżyciu «mogę – nie muszę».(…) Między «mogę» a «nie muszę» kształtuje się bowiem ludzkie «chcę» – ono zaś stanowi zdynamizowanie właściwe woli” (K. Wojtyła: “Osoba i czyn”). (…)